23 Czerwiec 2011, 23:01
Strach przed nieznanym
Niedawno dowiedziałam się, że mama ma złośliwy nowotwór piersi. Z początku był szok, że przecież to może zdarzyć się każdemu tylko nie mojej mamie. Niestety, następny dzień przyniósł świadomość,że jednak to prawda. Starałam się wspierać mamę choć ja sama byłam bardzo przestraszona.W tej chwili mama jest po badaniach, w tym tygodniu miała też scyntygrfię kości. Chemię czerwoną zaczyna we wtorek prawie 300 km od domu :( Boję się razem z nią jak to będzie a najbardziej tego jak będzie się po niej czuła. No i przede wszystkim czy pomoże i czy ja sama dam radę jej pomagać... wiem jedno że trzeba wspierać ją z całych sił i nawet przez moment nie wolno zwątpić. Trzeba też cały czas ją zapewniać że wszystko będzie dobrze i oczywiście samemu też w to wierzyć choć czasami jest ciężko. I to bardzo :(
dodaj komentarz
Komentarze [0]
Brak komentarzy










